Nowa siła Ekstraklasy na horyzoncie? AS Roma che wykupić Koronę Kielce...

Ciekawą informację podał dziś serwis sport.gazeta.pl. Mianowicie, AS Roma negocjuje zakup 100% udziałów Korony Kielce, planując stworzenie w Kielcach klbuu satelickiego. Informacja ta jest o tyle ciekawa, że jeśli transakcja doszłaby do skutku, możemy doczekać się nowej siły liczącej się w walce o najwyższe laury w Ekstraklasie. 

Uwaga! Ręce na kołdrę. Nie podniecajmy się zbytnio tymi doniesieniami. Skoro działacze z Kielc informują o tym, że negocjują z Włochami już od trzech miesięcy, oznacza to, że Rzymianie traktują poważnie projekt utworzenia klubu filialnego. A jeśli traktują go poważnie, to na pewno Korona nie jest jedynym podimiotem, z którym negocjują. Zapewne decydujące będą takie kwestie jak cena, baza treningowa czy możlwość wpływania na kształt sztabu szkoleniowego, by  piłkarze wypożyczeni z włsoskiego klubu mieli jak najlepszą opiekę na miejscu. W takich transakjach każdy szczegół jest ważny, dlatego Korona zapewne musi mocno konkurować z innymi klubami - kontrkandydatami.

Zastanówmy się jednak, jakie skutki dla klubu i Ekstraklasy miałoby ewentualne wykupienie Korony przez Romę.

Zacznijmy od tego, że prawdopodobnie powstałby nowy, trochę sztuczny twór a'la Lechia Gdańsk z początku sezonu. "Sztuczny", bo zlepiony z wielu wypożyczonych graczy, którym zapewne byłoby ciężko związać się z miejscowym środowiskiem i zgrać. Zapewne Roma nie wypożyczałaby ich tylko po to, by ograli się i wrócili do Romy, ale także po to, by niektórych z nich sprzedać do innych lig. Wszak, jak na niskim poziom naszej ligi, piłkarze z niej odchodzący są dość drodzy, bo zazwyczaj kosztują między 2-4 mln euro. Sprzedaż 3 takich zawodników w oknie (pod warunkiem, że rzeczywiście prezentowaliby się w naszej lidze obiecująco) przyniosłaby środki na jedno solidne uzupełnienie składu.
Myślę, że taka transakcja i nadzieje z nią związane mogłyby także przyciągnąć ludzi na stadion. Przyznam szczerze, że choć nie jestem kibicem Korony, to mam do tego klubu dość sprzyjający stosunek. Dlaczego? Dekadę temu był to klub wnoszący nową jakość do Ekstraklasy. Po pierwsze, jako pierwszy w Polsce wybudował nowy stadion, czym pokazał że da się to zrobić bez szumnych i niespełnionych zapowiedzi.  Po drugie, tenże nowy obiekt był w znacznej części wypełniany przez kibiców podczas prawie każdego z meczów. Po trzecie, Korona - prowadzona ówcześnie przez Ryszarda Wieczorka - grała bardzo ofensywnie i utrzymywała się w czołówce ligi. Na dodatek to tam wybili się Marcin Robak, Marcin Kaczmarek czy Grzegorz Bonin, którzy mieli epizody w reprezentacji narodowej.
Grzechy korupcyjne spowodowały, że zespół stracił stabilnego sponsora - firmę Kolporter, spadł z ligi, osłabił się i później rzadko nawiązywał do świetności sprzed karnej degradacji. Właściwie chyba tylko drużyna prowadzona przez Leszka Ojrzyńskiego grała na podobnym poziomie, jednak trybun w tak wielkim stopniu nie wypełniała.
Obecnie, oglądając Koronę, widok pustawych trybun nieco zasmuca i pozostaje mieć nadzieję, że ewentualna transakcja z Włochami, nieco ożywiłaby piłkarskie Kielce.

Jak już wspomniałem, dzięki utworzeniu przez Romę w Kielcach klubu filialnego, mogłaby powstać nowa siła w krajowej piłce. Mamy przecież finansowne przez polskich właścicieli Legię i Lecha, które wszystko budują od podstaw (względnie prowadzoną podobnie Wisłę, która jednak nieco osłabła w ostatnich latach), mamy również Lechię zakupioną przez grupę inwestorów, powiązanych z Benfiką Lizbona, ale także z wszelkiej maści menedżerami, która pozyskuje zawodników dzięki swoim kontaktom. Klub satelicki wielkiego europejskiego klubu - bo za taki należy uznać AS Romę - byłby kolejnym projektem z odmienną strategią w polskiej piłce, nastawionym na sukces.

Z zainteresowaniem będę przypatrywał się rozwojowi sytuacji i wynikom negocjacji Kielc z właścicielami AS Romy, mając nadzieję na stworzenie nowej siły w polskiej lidze.

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz