Europejskie Puchary startują za 10 dni. Na kogo trafią Lech, Legia, Jagiellonia i Śląsk?

Dopiero co zakończył się sezon 2014/2015 w klubowym wydaniu, a już jutro będziemy świadkami pierwszego akcentu rozgrywek 2015/2016. Start eliminacji do Ligi Mistrzów i Ligi Europy za pasem. Jak co roku będziemy się emocjonowali tym, czy którykolwiek z polskich klubów zagra w fazie grupowej tych pucharów, czyli wtedy, kiedy te rozgrywki tak na prawdę się rozpoczynają. Jutro w Nyonie odbędzie się losowanie pierwszych dwóch rund kwalifikacyjnych Champions League i Europa League. Przyjrzyjmy się wstępnie temu, na kogo trafić mogą nasze kluby.

Poniższa lista pokazuje wszystkie rozstawione (po lewej) i nierozstawione (po prawej) kluby, które będą uczestniczyły w losowaniu 2 rundy kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. Jednakże lista drużyn nierozstawionych może nieznacznie ulec zmianie w związku z tym, że zostały w niej zawarte zespoły, które w pierwszej, przedwstępnej rundzie będą rozstawione: TNS z Walii, Levadia Tallin z Estonii, Pyunik Erewań z Armenii oraz Santa Coloma z Andory. Jednak każdy z tych klubów może przegrać ze swoim niżej notowanym rywalem, dlatego też w ich miejsce mogę wskczyć takie zespoły jak Crusaders Belfast z Irlandii Północnej, B36 Torshavn z Wysp Owcych, Lincoln Red Imps z Gibraltaru oraz Folgore z San Marino.


źródło: http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/seedel2015.html
Przed rozpczęciem jutrzejszego losowania, rano, UEFA podzieli wszystkie 34 kluby na grupy, w których znajdzie się tyle samo drużyn rozstawionych i nierozstawionych. Losowany zespół, np. Lech Poznań, będzie mógł trafić tylko na nierozstawioną drużynę z grupy, do której zostanie przydzielony przez UEFA. Dlatego dziś możemy powiedzieć sobie, że najłatwiej dla "Kolejorza" byłoby, gdyby trafił na drużynę z Malty lub Andory, jednak jutro rano może okazać się to nieaktualne, bo żaden z tych klubów może nie być w grupie z podopiecznymi Macieja Skorży.
Na pierwszy rzut oka, Lech musi poradzić sobie z jakimkolwiek zespołem, na jaki trafi. Owszem, nasza liga jest słaba, niemniej jednak do nas dolosowywani będą jeszcze słabsi - piłkarskie kopciuszki, które zazwyczaj kończą rozgrywki jeszcze wcześniej niż my. Z ciekawostek, Lech może teoretycznie trafić na Żalgiris Wilno i Stjarnan FC, czyli swoje koszmary z ostatnich dwóch sezonów Ligi Europy. To z tymi zespołami Lech odpadał, komprommitując się w oczach swoich kibiców oraz postronnych obserwatorów. Teraz nie ma już miejsca na potknięcia. Trzeciej z rzedu kompromitacji nikt by nie wybaczył, a Lech musi zdobywać punkty do rankingu UEFA, bo współczynnik (który obecnia wynosi 17.300 pkt) z roku na rok spada. Doszło do tego, że taki współczynnik najprawdopodobniej nie da poznanianom rozstawienia w trzeciej rundzie kwalifikacyjnej. Lech jest drugą drużyną z najwyższym współczynnikiem wśród drużyn nierozstawionych w następnej rundzie. Oczywiście to nie przekreśla Lechitom szans na rozstawienie, bo wystarczy, że dwie drużyny z tych, które obecnie są rozstawione, przegrają dwumecz z kimś niżej notowanych w drugiej rundzie. Najpierw jednak martwmy się o drugą rundę, którą Lech ma obowiązek przejść, najlepiej odnosząć dwa zwycięstwa. Domyslam się, że wszyscy w Poznaniu życzą sobie rywala z jak najmniej odległego geograficznie kraju. I całkiem słusznie, bo nikt nie chciałby sie tłuc po Gruzji czy Kazachstanie - nie dość, że daleko, to jeszcze można dostać bęcki i wrócić do kraju skompromitowanym. Osobiście, życzyłbym Maciejowi Skorzy i jego piłkarzom jakiegoś prawdziwego "kopciuszka" z Andory czy Malty, ewentualnie Wyspiarzy z Irlandii (Dundalk) lub Walii (TNS). Może się wydawać, że to rywale trudniejsi niż na przykład zespoły z Macedonii lub Czarnogóry, ale tak na naprawdę drużyny bałkańskie są nieprzewidywalne i lepiej się tam nie zapuszczać.

Teraz Liga Europy. W tym przypadku mechanizm jest podobny - UEFA podzieli 102 zespoły uczestniczące w kwalifikacjach na grupy, z których będą losowane pary eliminacyjne.
źródło: http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/seedel2015.html
Znowu, trudno trafić, ktor trafi dojednej grupy z Jagiellonią i Śląskiem,  ale i wachlarz słabeuszy, na których można trafić nieco się poszerza w stosunku do LM. Mamy tutaj zespoły z Wysp Owczych, San Marino, Gibraltaru, tradycyjnych chłopców do bicia z Irlandii Północnej i Walii, ale też w tym przypadku nie ma co się obawiac klubów z krajów bałtyckich. O ile mistrzowie Litwy, Łotwy i Estonii zazwyczaj prezentują już w miarę przeciętny poziom, o tyle niżej jest z tym krucho, dlatego nie można się obawiać Spartaksa Jurmala,  Kruoju Pakruojnis czy Sillamae Kalev. Oczywiście są też nieprzyjemnie rywale z Kaukazu i Kazachstanu, których życzą sobie ominąć wszyscy rozstawieni, a ktoś z nimi grać musi. Jagiellonia ma bardzo złe wspomnienia właśnie z Kazachstanu, bo parę lat temu odpadła z miejscowym Irtyszem Pawłodar. Jak warto zauważyć, obie polskie drużyny startujące w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy są rozstawione. Jednak w drugiej rundzie już tak nie będzie. Legia i Śląsk będą rozstawione, ale Jagiellonia - nie będzie.
źródło: http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/uefa/seedel2015.html

\
Kogo życzyć Jagiellonii? Tak na prawdę rywal piłkarzy Michała Probierza uzalezniony jest też od tego, kto wygra w parach pierwszej rundy eliminacyjnej. W rundzie wstępnem często padają niespodziewane rezultaty, więc równie dobrze Jaga może zagrać z kimś, to był nierozstawiony nawet w pierwszej rundzie. Oczywiście warunkiem jest też to, żeby sami białostoczanie się nie skompromitowali już na starcie. A z rozstawionych w drugiej rundzie zespołów chyba tylko Trabsonspor, Kopenhaga i West Ham wydaja się nie do przeskoczenia. Kadego z pozostałych można pokonać. Idealny wydawałby się na przykład Go Ahead Eagles - niby zespół z Holandii, ale słabeusz, którego Jagiellonia powinna wyeliminować. Niezły byłby też Harfnarfjordur z Islandii.

Jak na razie jest to tylko wróżenie z fusów. Jutro rano UEFA podzieli zespoły na grupy i łatwiej będzie nam typować, na kogo najlepiej trafić. Jutro wieczorem pokusżę się tutaj o małe podsumowanie losowań.



Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz