Mecz Belgia - Hiszpania odwołany! Co dalej?
Kilka dni po zamachach w Paryżu, strach przed terroryzmem znowu zbiera swoje żniwo. Dziś o godz. 20:45 w Brukseli miał odbyć się chyba najciekawszy z dzisiejszych meczów. Wschodząca potęga europejskiej piłki - reprezentacja Belgii - miała się zmierzyć z ciągle urzędującym Mistrzem Europy - Hiszpanią. No właśnie, miała. Mecz został odwołany w związku z zagrożeniem terrorystycznym.
Decyzja ta została podjęta po tym, jak nie udało się - mimo obławy - ująć jednego z terrorystów z Paryża, który uciekł do Belgii. Minister Spraw Wewnętrznych Belgii ogłosił, że stopień zagrożenia terrorystycznego w tym państwie jest największy z możliwych, dlatego też nie moga odbywać się jakiekolwiek wydarzenia o charakterze publicznym, w tym mecze piłkarskie. Choć Hiszpanie byli już w Brukseli, nie wyjdą dziś na boisko. Ciągle nie wiadomo, co z zaplanowaną na weekend kolejką ligi belgijskiej.
![]() |
| źródło: Bruno Fahy | AFP | Getty Images |
Dobrze, że ten mecz się nie odbędzie. Zawsze szokiem jest, gdy mecz piłkarski nie może się odbyć z takich powodów, ale chyba lepiej dla wszystkich będzie, jeśli zagrożenie zostanie zminimalizowane. Jeśli MSW Belgii podjął taką decyzję, to musiał mieć jakieś podstawy, którymi zapewne były raporty służb bezpieczeństwa.
Niestety na dłuższą metę taka sytuacja nie ma sensu. Owszem, strach jest wielki, ale nie można ciągle zyć w strachu przed atakiem terrorystów, bo w pod pręgieżem strachu ludzie przestaną nie tylko chodzić na mecze, ale także wychodzić do sklepu po bułki.
Choć decyzję Belgów oceniam jak najbardziej pozytywnie, czas rozstrzygnąć, jak to wszystko będzie funkcjonowało w przyszłości. Przecież nie odwołamy wszystkich meczów, nie zamkniemy kin, teatrów, sal koncertowych, kawiarni, restauracji. Życie musi toczyć się dalej. My, jako uczestnicy życia sportowego i kulturalnego chyba będziemy musieli się pogodzić z tym, że nasze funkcjonowanie bedzie nieco utrudnione dokładnymi przeszukaniami przed wejściem na stadion, a czasem pewnie i do innych miejsc publicznych. Innego wyjścia chyba nie ma, bo inaczej pozostanie nam spędzić całe życie na kanapie przed telewizorem.

0 komentarze:
Prześlij komentarz