Anatomia upadku: selekcjoner Waldemar Fornalik

Definitywna strata jakichkolwiek szans na awans na MŚ w Brazylii po piątkowym remisie z Czarnogórą uruchomiła lawinę zarzutów wobec Waldemara Fornalika. O ile grę w ofensywie powszechnie uznano za niezłą, o tyle postawa defensywy wołała o pomstę do nieba. Postanowiłem prześledzić poczynania selekcjonera na podstawie formacji, które są kluczowe dla każdej drużyny: obrony i środka pomocy.


Zacznę od defensywy. Każdy, kto choc trochę interesuje się piłką, wie, że do dobrego funkcjonowania obrony potrzebne jest zgranie, a o to trudno, jeśli para środkowych obrońców gra ze sobą dopiero drugi raz, wcześniej nie mając okazji nawet trenowania ze sobą. Prześledźmy, jak Fornalik zestawiał linię obrony podczas swoich wcześniejszych meczów w roli selekcjonera (w nawiasie piłkarze, którzy weszli na zmianę). Oczywiście, nie biorę pod uwagę meczów reprezentacji w krajowym składzie.

Estonia: Piszczek - Perquis - Wasilewski - Wawrzyniak
Czarnogóra: Piszczek - Wasilewski - Glik - Wawrzyniak
Mołdawia: Piszczek - Wasilewski - Glik - Wawrzyniak
RPA: Wojtkowiak - Perquis - Wasilewski - Wawrzyniak (Obraniak)
Anglia: Piszczek - Wasilewski - Glik - Wawrzyniak
Urugwaj: Piszczek - Wasilewski - Glik (Perquis) - Komorowski
Irlandia: Boenisch (Wasilewski) - Glik - Perquis - Wawrzyniak
Ukraina: Piszczek - Wasilewski - Glik - Boenisch
San Marino: Piszczek - Salamon(Wasilewski) - Glik (Kosecki) - Wawrzyniak
Liechtenstein: Jędrzejczyk - Salamon (Bereszyński) - Komorowski - Wawrzyniak (Boenisch)
Mołdawia: Jędrzejczyk - Salamon - Komorowski - Wawrzyniak
Dania: Jędrzejczyk (Celeban) - Szukała - Glik - Wawrzyniak
Czarnogóra: Jędrzejczyk - Szukała - Glik - Wawrzyniak

Co się nam nasuwa na pierwszy rzut oka? Że w porównaniu do pierwszych meczów kadry Fornalika, w obronie nie ma Piszczka i Wasilewskiego. Jednak tutaj nie można mieć niczego do zarzucenia selekcjonerowi, bo defensor Borussii jest kontuzjowany, a "Wasyl" od ponad dwch miesięcy nie może znaleźć klubu. Pierwszy rzut oka to jednak za mało, żeby zobaczyć najważniejsze błędy popełnione przez Waldemara Fornalika:
  1. Para Szukała - Glik po raz pierwszy zagrała ze sobą w sieprniu przy okazji meczu z Danią. 90 minut wspólnej gry przed najważniejszym meczem jesieni to chyba troche zbyt mało? Co więcej, defensor Steauy pierwsze powołanie otrzymał dopiero w sierpniu, mimo że podstawowym graczem w swoim klubie - i to zbierającym niezłe recenzje - był przez całą wiosnę i przez większość rundy jesiennej poprzedniego sezonu.
  2. Skoro selekcjoner nie był przekonany do Szukały, to dlaczego nie postawil na Bartosza Salamona, który był ewidentnie przygotowywany przez niego do gry w podstawowym składzie przez 3 mecze poprzedzające spotkanie z Danią?  Oczywiście nie twierdzę, że Salamon zagrałby lepiej. Wręcz przeciwnie, od trasnferu do Milanu nie powąchał murawy w poważnym meczu. Jednak to tylko bardziej obnaża brak wcześniejszego powołania dla Szukały.
  3. Czy nie lepiej byłoby postawić na środku na Artura Jędrzejczyka, który jest szybszy od Szukały, a szukać prawego defensora?
  4. Dlaczego Fornalik nie testował poważniej Celebana? Obrońca Vaslui w swoim klubie gra przeważnie na środku obrony, jednakże w poprzednim sezonie część spotkań rozegrał też na prawej stronie defensywy. A nasza kadra ma problemy akurat z tymi dwiema pozycjami w obronie.
Tyle w temacie defensywy, czas na środek pomocy. Oto zestawy środkowych pomocników, z jakich korzystał selekcjoner w czasie swojej kadencji:

Estonia: Polanski, Borysiuk (Gol) 
Czarnogóra: Polanski, Borysiuk (Murawski), Obraniak
Mołdawia: Polanski, Borysiuk (Krychowiak)
RPA: Krychowiak (Murawski), Borysiuk 
Anglia: Polanski, Krychowiak, Obraniak (Borysiuk)
Urugwaj: Polanski (Trałka), Krychowiak (Milik), Obraniak
Irlandia: Łukasik (Mierzejewski), Krychowiak, Obraniak (Milik)
Ukraina: Łukasik (Obraniak), Krychowiak, Majewski (Teodorczyk)
San Marino: Polanski, Krychowiak
Liechtenstein: Borysiuk, Matuszczyk, Mierzejewski (Zieliński - wszedł za Grosickiego)
Mołdawia: Polanski (Sobiech), Krychowiak, Mierzejewski (Zieliński)
Dania: Krychowiak, Kaźmierczak (Zieliński),  Klich (Salamon)
Czarnogóra: Krychowiak, Zieliński (Mierzejewski), Klich

Ze słabą Czarnogórą nasz środek pola w grze ofensywnej spisywał się całkiem nieźle. W defensywnej - beznadziejnie. Między formacjami obrony i pomocy straszyła dziura, którą - zwłaszcza w drugiej połowie - rywale z łatwością przenosili się pod naszą bramkę. Wszystko przez obecność tylko jednego defensywnego pomocnika w składzie, na co nie możemy sobie pozwolić, mając tak beznadziejną defensywę. Jednak o to nie możemy mieć do Fornalika pretensji, bo w takim meczu musiał zaryzykować. Jednakże, jeśli prześledzimy zestaw środkowych pomocników w ostatnich meczach, to widzimy kompletny chaos i brak pomysłu. Prześledźmy chronologicznie, a dojdziemy do meczu z Czarnogórą.

  1. Do meczu z Ukrainą podstawowym ofensywnym pomocnikiem był Obraniak. Wystarczyło jednak kilka dobrych meczów Majewskiego w Nottingham i podpowiedzi mediów, by nagle ten sam Obraniak stał się "be", a Majewski - podstawowym rozgrywającym kadry. Żeby nie było - powołanie dla wyróżniającego się wtedy Majewskiego było ze wszech miar słusznym ruchem, ale nagłe odstawienie Obraniaka na rzecz piłkarza Nottingham, do którego - wydaje się - sam Fornalik nie miał przekonania, wyglądało na próbę przypodobania się mediom, albo...na brak pomysłu. Nie wiadomo, co gorsze.
  2. Żeby było śmieszniej, ten sam Majewski ni z tąd, ni z owąd wypadł z kadry i nigdy się już w niej nie pojawił. Ok, z Ukrainą zagrał słabo, ale przecież powołany musiał powinien być ze względu na dyspozycję (mogła się zmienić) i umiejętności (te nagle aż tak spaść nie mogły). Później Obraniak zrezygnował z kadry, a Majewski nadal nie pojawił się w kadrze. Chyba na zgrupowaniu nie mógł wypaść tak fatalnie, skoro zagrał z Ukrainą?
  3. W meczu z Czarnogórą w środku zagrali ze sobą Krychowiak, Klich i Zieliński, którzy do tej pory zagrali ze sobą w kadrze niecałą połowę w meczu z Danią. To chyba niezbyt długo, jak na próbę przed tak ważnym meczem? Zawodnikiem, który w tym meczy wszedł z tej trójki jako ostatni był Zieliński, paradoksalnie znajdujący się w kadrze dłużej niż Klich. Piłkarz Udinese był w niej od meczu z Liechtensteinem, pomocnik Zwolle - od meczu z Danią. Wydawało się, że Zieliński powinien być pierwszym wyborem już na mecz z Mołdawią, po tym jak dał dobrą zmianę z Liechtensteinem i zagrał piłkę otwierającą do Bereszyńskiego, rozpoczynając tym samym akcję bramkową. W Kiszyniowie wszedł dopiero na zmianę. W Gdańsku z Danią też nie zagrał w podstawie. OK, w Udinese się nie łapie, ale chyba niewielu jest w tej kadrze piłkarzy, którzy w klubie grając ogony, w reprezentacji nie zawodzą?
Podsumowanie zamieszania w środku pomocy nie wypada zbyt pozytywnie dla selekcjonera. Obraniak - zawodził, Mierzejewski - również nie spełnił oczekiwać, Majewski - zawiódł raz, w meczu, w którym zawiedli własciwie wszyscy i od razu został odstawiony. Klich i Zieliński nie zawiedli, nie można również zaprzeczyć, że są perspektywiczni. Problem w tym, że misja Waldemara Fornalika polegała na awansie do MŚ w 2014  roku, a nie w 2018. Wydaje się też, że selekcjoner nie potrafił wycisnąć maksimum z Obraniaka, Mierzejwskiego i  Majewskiego, z którego niezrozumiale zrezygnował. Rolą selekcjonera jest posiadanie wizji kadry: kto jest mu potrzebny i jak ma grać. Albo tej wizji nie miał, albo nie potrafił jej przekazać swoim zawodnikom. Jedynym stałym "elementem" środka pola był Krychowiak. Jeśli dodamy tego, że w roku 2013 Waldemar Fornalik wydawał się ulegać sugestiom mediów w zakresie powołań, wygląda na to, że praca selekcjonera wyraźnie go przerosła. Szczególnie w najtrudniejszych momentach kwalifikacji.

Share this:

CONVERSATION

0 komentarze:

Prześlij komentarz